Na początku roku przez 3 tygodnie przyjmowałam tabletki antykoncepcyjne Atywia (wcześniej wykonałam szereg badań sprawdzając czy mój stan zdrowia na to pozwala). Niestety, w tym czasie zaczęło mi doskwierać dziwne uczucie w nogach oraz pojawiły się widoczne żyły. W związku z tym natychmiast odstawiłam tabletki. Uczucie kręcenia i ciężkośći nóg ustało, natomiast żyły są widoczne i jest ich coraz więcej. Niedawno byłam na wizycie u lekarza specjalisty, który wykonał usg dopplera konczyn dolnych i stwierdził tylko nieznaczne poszerzenie żyły w 1 miejscu (o ile dobrze pamiętam 1 mm). Poza tym wszystko jest w porządku i nie ma zagrożenia zakrzepicy. Niemniej jednak dowiedziałam się, iż nie ma żadnego sposobu na zapobiegnięcie pojawianiu się coraz to nowych żył (nie są one wypukłe, tylko BARDZO widoczne, a wcześniej tak nie było) . Nie chce mi się jednak do końca wierzyć w to, że wszystko jest w porządku (jak zapewnił mnie lekarz), gdyż z tygodnia na tydzień coraz bardziej widać te żyły i na moich nogach tworzy się bardzo widoczna i nieestetyczna siatka żył. Nie chodzi mi tutaj o względy estetyczne, jednak boję się, że dzieje się coś bardzo złego, chociaż usg dopplera nie wykazało większych problemów. Czy mogę się jeszcze jakoś przebadać pod kątem tych coraz bardziej widocznych żył? Czy istnieją jakieś preparaty na tego typu problemy? Czy da się w tym momencie wysnuć jakieś teorie odnośnie tego co dzieje się z moim organizmem?