Witam,
od 9 miesięcy staramy się z mężem o dziecko. W czerwcu odstawiłam tabletki antykoncepcyjne po 1,5 rocznym zażywaniu i nie zauważyłam większych zmian w cyklu ( tylko pierwsza miesiączka po odstawieniu nastąpiła o 2 dni wcześniej niż normalnie). Mój cykl trwa 28 dni. Pierwsze nieprawidłowości nastąpiły w listopadzie gdy miesiączka się nie pojawiła. Lekarz przepisał mi Luteinę, którą miałam brać na wywołanie. Po 5 dniach stosowania faktycznie miesiączka pojawiła się. W grudniu i styczniu nie było żadnych nieprawidłowości. Dopiero w lutym zamiast miesiączki wystąpiło dwudniowe plamienie i duża ilość śluzu. Test ciążowy był negatywny. Badanie nic nie wykazało, również usg dopochwowe. Lekarz zlecił badania hormonalne (prolaktynę, progesteron, tsh), oto wyniki:

prolaktyna 13,01 ng/ml
progesteron 10,10 ng/ml
tsh 1,883 uIU/ml

kiedy normy są takie:

- PROLAKTYNA 5,18-26.53
- PROGESTERON
faza folikularna <0,1-0,3
faza lutealna 1,2-15,9
- TSH 0,35-4,67

Niby prolaktyna i tsh są w normie tylko nie wiem jak odczytać progesteron skoro ostatnią miesiączkę miałam 4 stycznia a 1 lutego wystąpiło tylko małe plamienie... Czy mam to traktować jako miesiączkę? Badania hormonalne zostały zrobione 11 lutego. Póki co 4 dzień biorę luteinę ale miesiączka nie pojawia się... Proszę o odpowiedź.