Witam,
Byłem 2 dni temu u lekarza gdzie został mi nacięty krwiak w lewej dziurce od nosa. Lekarz włożył mi spongostan i kazał trzymać dwa dni a potem wydmuchać. Dziś próbuję już od 2 godzin wydmuchać ten cholerny spongostan a on siedzi tam jak beton. Jest dosyć wysoko (jak wsadzę mały palec to wydaję mi się, że czuję go opuszką).

Dla mnie to duży problem, dziś finał Euro 2012 a ja, nie ukrywam, chciałbym się skupić na oglądaniu meczu a nie męczeniu się z oddychaniem ustami... Przez 18 lat swojego życia oddychałem tylko i wyłącznie nosem i nie mogę się przestawić. To jest męczarnia.

Czy ktoś może mi udzielić rad jak go stamtąd ruszyć? Okłady próbowałem, chlustałem sobie gorącą wodą w nos od zewnątrz... Nic...

PS.: Mam kardiologa inwazyjnego z wprawnymi rękoma w domu.

Pozdrawiam.