Witam otoz moja sytulacja wyglada tak, pewnego dnia strasznie przewialo mnie po karku siedzialem przed komputerem a okno bylo otwarte , nie moglem ruszac szyja prawie, bylem u lekarza rodzinnego powiedzial bym kamfora z czyms tam smarowal szyje i ja wygrzal najlpeiej elektryczna poduszka, juz prawie bylo dobrze nie odczuwalem wgl zadnego bolu, pewnego dnia za chcialo mi sie na drazku pocwiczyc i niestety o jeden raz za duzo i z calych sil ten ostatni raz sie podciagalem az mi cos strzelilo w karku
Przez pare chwil nie moglem ruszac szyja ogromny ból minal po 20 minutach, myslalem zeby jechac na pogotowie lecz tego nie zrobilem bo przeszedl mocny bol,lecz byl mniejszy, teraz od jakichs 4 tygodni slysze piszczenie w uszach, i to jest bardzo glosne nie takie zwykle piszczenie w uszach, lekarka mnie skierowala do laryngologa, laryngolog poiwedzial ze to nie od ucha i sie skonczylo na tym, a coraz to piszczenie jest glosniejsze, nie wiem co robic pomocy, mam 24lata nie pale , pije bardzo zadko.