Witam.
Dokładnie od tygodnia jestem po zabiegu prostowania przegrody nosowej.
Wszystko byłoby okej gdyby nie fakt, że prawa dziurka jest ogromna, a lewa ciasna, a przez to sprawiająca wrażenie zapchanej.
Wygląda to tak jakby przegroda skrzywiła się na bok przez co mam ZBYT drożną prawą dziurkę do takiego stopnia, że staram się już oddychać wyłącznie przez usta co i tak niewiele daje...
Gdy oddycham normalnie to wciągam powietrze zbyt silnie tylko prawą dziurką bez żadnych oporów do takiego stopnia, że aż nos, gardło i co najgorsze prawy migdał bolą mnie z zimna i to w temperaturze pokojowej.
Sprawdzałem pod lustrem i prawa dziurka w nosie jest ogromnych rozmiarów, a lewa niestety spłaszczona.
Co poradzić?
Zdaję sobie sprawę, że to naprawdę bardzo wcześnie po zabiegu i kto wie może takie przypadki się zdarzają, ale chciałbym się dowiedzieć czy ktoś tak miał lub o czymś takim słyszał ?
Chciałbym się upewnić czy to aby normalne? Czy jest w ogóle jakaś szansa by przegroda nosowa (chrząstka) wróciła na swoje miejsce wyrównując z obu stron przepływ powietrza?
Co mogę z tym zrobić w obecnej chwili? Pytam bo jest to duży dyskomfort i nie wyobrażam sobie wyjść teraz na dwór, a za parę dni trzeba wrócić do roboty
Mój lekarz niestety nie widzi żadnego problemu...