Witam. Mam problem, dzisiaj rozpocząłem pracę na hali, jest ona dość duża, niestety nie ma tam żadnych drzwi ani okna, jest niby wentylacja + wentylator itp. ale ja mam taki problem, że przyszedłem na 8 do pracy, przez 1h wszystko było ok, nagle zaczęła boleć mnie głowa i tak z czasem coraz bardziej bolała. Później zaczęło kręcić mi się w głowie i ciężko mi było oddychać. Wyszedłem na dwór, poszedłem coś zjeść, w sumie posiedziałem 30 min na świeżym powietrzu i to pomogło, objawy ustąpiły. Niestety po powrocie na halę po 20 min znowu zaczęły się te same objawy i tak aż do końca pracy. Dodam, że wcześniej już tam pracowałem przez wakacje 1 tydz i miałem te same objawy, a w drugim tygodniu pracy dostałem stanowisko na hali lecz koło okna. Dalej to samo... Czy jest taka możliwość, że po prostu muszę pracować na świeżym powietrzu? Po prostu nie daję rady tyle godzin nawet wysiedzieć na hali, bo ciągnie mnie na dwór na świeże powietrze. Nie jest to na pewno klaustrofobia ani nic psychicznego.