Od zeszlego piatku mam problem z oddychaniem ( wydaje sie jak by to byla zmniejszona pojemnosc pluc). Wystarczy ze wejde po schodach(jakies 10 stopni) i czuje sie jakbym scigal sie z Usainem Boltem w sprincie na 200 metrow. Ciezko mi sie oddycha i mam mokry kaszel. Biore rozne leki typu strepsils, theraflu i rozne syropy na kaszel(mokry)/ odksztuszanie. mam takze wrazenie jakby ta zmniejszona pojemnosc ploc powodowala niedotlenienie mozgu, w kazdym badz razie nie moge sie skupic i jestem rozkojarzony. Oczekuje odpowiedzi i z gory dziekuje!