Witam.
Od około dwoch tygodni czuje dyskomfort w patrzeniu prawym okiem.
No to moze zaczne od początku. Jakies dwa tygodnie temu mialem stan zapalny oczu. Ze wgledu na to ze byl weekend , nie mialem zbytniego dostepu do specjalisty i sam wyleczylem to kropelkami dostanymi w aptece. Przeszlo mi to po dwoch dniach (prawe oko bylo bardziej zaczerwienione). Po 2-3 dniach zaobserwowalem tak jakby powieka mi lekko zaczela opadac przy prawym oku. Lekko pogorszył mi się wzrok, i czuje nacisk (ktory nie boli) w okolicy mojej prawej zatoki. W prawym oku tez barwy sa lekko ciemniejsze, zauwazylem to przy badaniu pola widzenia, mialem jakby przygaszone swiatlo w tym prawym oku. I tu pojawia sie problem. Byłem zarówno u lekarza okulisty i neurologa. Okulista mowi że ze wzrokiem wszystko w porzadku i sa to sprawy neurologiczne, natomiast neurolog mowi odwrotnie :/(mialem robione tk glowy morfologie - wszystko ok). No i mam pytanie, co z tym fantem dalej robic. Mam dziwny dyskomfort w patrzeniu(szczegolnie tym prawym okiem). Bardzo proszę o pomoc