+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4

Temat: Problem z moim wnętrzem

  1. #1
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Problem z moim wnętrzem

    Witam. Mam problem ze sobą.. Jestem osoba młodą, mam 21 lat.
    Uświadomiłam sobie, że jest ze mną coś nie tak. Otóż
    w swoim towarzystwie jestem osoba niezwykle rozmowną, uśmiechniętą , mozna powiedzieć dusza towarzystwa!!! Zapytać się o coś w banku, sklepie czy na ulicy - nie ma problemu - porozmawiam, pożartuje. Ale jednak idąc do nowej szkoły, czy pracy jakoś tak stoję zawsze z boku, owszem oddzywam się - pytana, ale nie mam tak jak inni żeby od razu nawiązywać rozmowę, pożartować - nie wiem dlaczego tak jest. Zawsze stoje z boku, no chyba, że kogos znam lub ktoś wyjdzie zz taka pozytywną inicjatywą do mnie - to wtedy czuje sie pewniej. W ostatniej szkole np, prawie z nikim nie gadałam , tam może z kilkoma osobami, zawsze uciekałam pierwsza do domu, ba! nawet czasem z lekcji! Potem bałam się iść - bo z nikim nie gadałam i czułam się niepewnie strasznie! tzn niepewnie w sensie tym, że nie rozmawiałam z nikim tylko stałam ZAWSZE Z PODNIESIONĄ głową z boku - tak jak bym czuła się od nich wszystkic lepsza ! Bo jestem piekna, mądra, mam wspaniałą rodzine i kochanego chłopaka- ale tak nie można przecież!! i tak zaprzepaściłam semestr ... strasznie mi to we mnie przeszkadza - z jednej strony pewna siebie, miła i sympatyczna dziewczyna, natomiast z drugiej chorobliwie nieśmiała, bojąca się ludzi! Bardzo chciała bym to zmienić. Chciałabym nie miec problemów z nawiązywaniem kontaktów. Nie wiem - może to ma podłoże w tym, że jak byłam młodsza to byłam bardzo zakompleksiona, miałam obsesję na tym punkcie co INNI o mnie pomyślą, jak chodzę, jak jem , jak mówie, co mówię - to było chore!! Ale z wiekiem się zmieniałam i teraz czuję się piękną kobietą, wartościową i docenianą przez moje najbliższe otoczenie.
    Nie wiem dlaczego mam ze sobą takie problemy .. Strasznie się wstydze np rodziny mojego chłopaka, jego znajomych, mamy mojej przyjaciółki .. ja nie wiem dlaczego jest tak, że przed niektórymi osobami czuję się taka nieśmiała i boję sie gębe otworzyć, a przed niektórymi gadam jak katarynka! Choć czasami właśnie też zartami staram się rozładować swój stres i po prostu żartuje z ludźmi, żeby rozluźnić moją wewnętrzna trzęsawkę..
    Moim problemem jest też to, że strasznie się przejmuje ( choć teraz juz o wiele mniej) co ktoś o mnie pomysli, o mojej wypowiedzi, o moim zachowaNiu. To tez mi we mnie przeszkadza!! I czasami myślę sobie , a kij mnie to obchodzi co on czy ona mysli! Mam to gdzięs! i czasami mi to pomaga , a czasami wierci mi taką straszną dziurę w brzuchu ...
    Chcę zmienić te odwieczne problemy ze sobą, które dzieją sie tylko we mnie i tak na prawdę dopiero teraz dziś je opisałam i sie z nimi dzielę ..
    Internet jest anonimowy

  2. #2
    Krzysztof jest nieaktywny
    Specjalista
    Zarejestrowany
    Mar 2011
    Skad
    Kielce
    Postów
    1,747

    Jak każdy człowiek, potrzebujesz akceptacji. Cechuje Cię duży lęk przed byciem ocenianym. Jego źródło może leżeć kilka, kilkanaście lat wstecz - bywają nim często wymagający rodzice, nauczyciele. To z lęku przed oceną, opinią drugiej osoby mogącą niesłusznie zachwiać twoim poczuciem własnej wartości może wynikać wycofanie w nowym środowisku, nieobecne wśród ludzi, których dobrze znasz, o których wiesz, że Cię akceptują. Unikanie rozmów, wcześniejsze wychodzenie z lekcji to nic innego, jak ucieczka przed stesogenną sytuacją, którą była dla Ciebie konfrontacja z innymi i równocześnie również konfrontacja z samą sobą, gdyż drugi człowiek w pewnym sensie jest lustrem, w którym się odbijamy, a Ty boisz się tych odbić i są one dla Ciebie ważne, ZBYT WAŻNE. Stanie z podniesioną głową, poczucie lepszości od innych często jest przykrywką, którą przykrywamy się nie tylko przed innymi, ale przed nami samymi, gdy tak naprawdę na opinii innych nam zależy. Dobrze, że piszesz o swoim problemie, zachęcam do analizowania siebie, odwagi w byciu sobą, zadowoleniu z siebie pomimo braku perfekcji, której tak naprawdę nikt nie ma, nie tłumienia starych kompleksów, a uświadamiania sobie, jakie mogą mieć znaczenie w naszym postepowaniu, gdyż tak naprawdę uświadomienie sobie przyczyny problemu bardzo często problem rozwiązuje.
    Pozdrawiam

  3. #3
    Nie zarejestrowany
    Guest
    kochana mam absolutnie to samo...Czytając Twoją historię poczułam że jest ona o mnie.Widzę że Twój post jest z marca więc nie wiem czy teraz to przeczytasz ale bardzo bym chciała...Jeżeli jesteś zainteresowana daj znać pisząc tu...wtedy ja opowiem Ci jak to jest ze mną-myślę że mamy ten sam problem i wiele wspólnego dlatego mam nadzieję że wymieniając się swoimi poglądami znajdziemy wspólnie jakieś rozwiązanie bądź wyciągniemy z tego wnioski.Doskonale Cię rozumiem.Jeszcze raz proszę-jeśli to przeczytasz odezwij się...Będę zaglądaĆ tu z nadzieją .Pozdrawiam cieplutko Roksana

  4. #4
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Dziewczyny... Ja tez jak cvzytam mam wrazenie, ze sama to napisalam.. Ciekawa jestem, noigdy nie zastanawialam sie dlaczego tak jest, i co jest tego przyczyna.... z jednej strony uzewnetrznianie siebie az drugiej taka klodka, dla obcych, ze cos pomysla zlego. Zwrocil mi na to uwage moj chlopak, twierdzi ze byl taki sam jak ja. Teraz jest bardziej otwarty ale widze ze nadal przy nowopoznanych ludziach sie stresuje, zlwaszcza jsli zalezy mu by sie nie skompromitowac. Mam naprawde kochajaca rodzine, chlopaka...staram sie rozmawiac zludzmi, wiem ze to pomaga, bo jak za dlugo nie poznaje nowych ludzi to ten lek jest wiekszy...Obcymi, ktorych spotykam na ulicy w sklepie sie nie wstydze bo mi na nich nie zalezy ,ale na osobach z mojego otoczenia , z ktorymi przebywam... przewaznie trzymam sie kilku osob ktorym moge zaufac...i zwykle wiem ze moge im zaufac...w szkole nikt nieumial powiedziec jaka jestem, naWET JESLI ZNIMI ROZMAWIALAM to tak ze bylam bardzo neutralna. nikt nie umial okreslic mojej osoby. a z koleji osoby do ktorych mam zaufanie i wiem ze nic zlego omnie nie pomysla, bardzo mnie lubia, czesto sie wyglupiam ,i zwierzam....

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. Co się dzieje z moim członkiem?
    Przez Ja14 w dziale Forum urologiczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 03-07-2011, 13:26
  2. Co jest z moim brzuchem?
    Przez Layla w dziale Forum dietetyczne
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 12-09-2010, 10:46

Tagi dla tego tematu


LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246