Witam. Syn 2 lata temu miał usunięty przerośnięty 3 migdał i podcięte boczne migdały. Z powodu wysięku do uszu, miał też nacięte obie błony bębenkowe i odciągnięty zalegający płyn. Od tamtej pory syn niestety ma powikłania. Ciśnienie w uszkach jest zbyt niskie, był problem ze słuchem. Podczas ostatniego badania 2 tygodnie temu w lewym uchu minus 112, a w prawym minus 258.(bywało i ponad minus 350) Przewlekle bierze leki (Aerius 5ml/noc + Nasonex po 1 aplikacji do każdego otworu nosowego na noc (wcześniej był to Avamyst) ). Dodatkowo musi codziennie wykonywać ćwiczenia na błonę bębenkową - pijąc przez słomkę z zatkanym noskiem i drugie przy zatkanym nosku wdmuchiwać powietrze "w uszy", wyrównując tym samym ciśnienie w uszkach.
Robi to od dawna, ale dopiero teraz pojawił się problem a w zasadzie dziwna spraw. Podczas tego drugiego ćwiczenia z kanalika łzowego w wew. kąciku oka lewego wydostaje się powietrze. Wydostaje się ono z chyba dużym ciśnieniem, bo dokładnie słychać świst uciekającego powietrza, a samo oko od razu łzawi. . Żeby móc wykonać te ćwiczenie musimy zatykać ten kanalik.
Pytanie - czy jest to duży problem i czym może skutkować ta nietypowa "nieszczelność" kanalika łzowego. Czy może powodować stany zapalne oka? Czy powinnam udać się z dzieckiem do okulisty? Dodam, że syn jako maluszek miał zatkane kanaliki ale obyło się bez płukania i sondowania (jak u starszego syna)