Noszę soczewki od trzech lat. Od kilkunastu miesięcy mam problem z jedną soczewką, która jest na prawym oku. Mam soczewki miesięczne na noc i dzień (nie zdejmuję ich na noc). Do godzin południowych wszystko jest w porządku, nic mnie nie uwiera, widzę dobrze. Później soczewka zaczyna sama się przesuwać na oku. Muszę ją wtedy naprowadzić na właściwe miejsce. To jest bardzo denerwujące. Poszedłem z tym do okulisty i powiedział, że to wina soczewki. Ale tak mam przecież zawsze - nawet wtedy, kiedy soczewki są wymieniane. Proszę o poradę.