Mam taki problem. Często gdy rozmawiam z ludźmi o pozniej poze gdy jestem zmeczona lub lekko spiąca nie moge normalnie rozmawiac. Trzęse się jakby mi bylo zimno a gdy chce cos powiedziec glos mi drzy samowolnie momentami jakby mi tchu brakowało pomimo ze powsztrymuje to jak moge. Nie wiem jakie to ma podłoże, a jest to bardzo uciążliwe.