Hej, mam pytanie bo bardzo mnie to stresuje.

Odbyłam wczoraj stosunek z chłopakiem, z prezerwatywą.
Jednak przy zakładaniu jej, chłopak wcześniej dotknął swojego członka palcami, a potem założył nimi prezerwatywę. Na palcach na 100% miał preejakulat (sam o tym powiedział), prezerwatywa była nawet w miejscu w którym jej dotknął bardziej śliska. Przetarł potem prezerwatywę (założoną na penisie) palcami ale chyba niezbyt dokładnie.
Potem kochaliśmy się, skończył we mnie, ale w prezerwatywie. Prezerwatywa była cała.
Byłam 5 dni po okresie (10-11 dc), nie miałam dni płodnych (nie pojawił się płodny śluz, do teraz (24h po stosunku) go nie ma).
Więc preejakulat, z penisa dostał się na palce chłopaka, potem na prezerwatywę, a potem we mnie.

Czy są szanse na zapłodnienie w takiej sytuacji, a jeśli tak to jak duże? Czy jest sens brać tabletkę 48h po? Proszę o szybką odpowiedź, z góry dziękuję