Bolał mnie ząb, akurat 12 listopada nie mogłam dodzwonić się do mojego dentysty<jeżdżę dość daleko do zaufanej dentystki na nfz od kiedy byłam jeszcze nastolatką> więc poszłam do innego ośrodka który jest najbliżej mojego miejsca zamieszkania <na nfz> Pani doktor leczyła mi ząb kanałowo,dziś byłam na 2 wizycie i skasowała 250 zł. Prosiłam o białą plombę, niestety stwierdziła,że założyła mi zwykła czarną, bo nie ma czasu i mam przyjść za 2 tyg to mi ją wymieni za 150zł. Skoro mi już założyła tą plombę to powiedziałam,że ma mi ją spiłować bo mi bardzo przeszkadza i na razie niech zostanie aż się nie zetrze, pani dr z obrazą przejechała mi ją 2razy "na oko" i mimo,że nadal mi bardzo przeszkadza to nie poprawiła tego. Następnie stwierdziła,że mam jeszcze trzy ubytki i że mnie zapisze na wizytę, na co ja odpowiedziałam,że na razie nie bo mnie nie stać póki co i jak sobie odłożę na ten cel to przyjdę za miesiąc czy dwa i zrobimy wszystko od razu - i się zaczęło - usłyszałam,że w takim razie informują mnie,że teraz to nawet z bólem nie zostanę przyjęta do dentysty, chyba że prywatnie i to nie od razu - czy miała prawo tak powiedzieć? I czy teraz nawet do tej mojej dentystki na kasę chorych nie mogę jechać?