Dzień dobry,

3 lata temu po zbadaniu przeciwciał ANA okazałi się, że wynik jest pozytywny (1:600), jednak w związku z tym, że nie mam objawów tocznia, RZS itd. żadne leczenie nie zostało wprowadzone. Aktualnie jestem w 4 tc i zastanawiam się czy nie powinnam mimo wszystko przyjmować Encortonu, czy ten lek jest konieczny, by donosić ciążę?
Dodatkowo wyniki TSH są na poziomie 3.7, a aTPO jest również powyżej normy.
Czy rozregulowana tarczyca może również wpływać na ANA?
Z góry dziękuję za odpowiedź,
Pozdrawiam
Marta