Witam,
pisze w imieniu kolezanki, ktora od kilku dni nie moze pogodzic sie z informacja, iz jej 11 letni syn w krotkim czasie straci wzrok. Mariuszek urodzil sie jako wczesniak w 6 miesiacu ciazy, wazyl 1kg. Lezal pod respiratorem a nastepnie okolo miesiaca pod klosikiem z tlenem. W skali apghar uzyskal prawie same zera. Nie wydziela mu sie hormon wzrostu. Jest malutki i chudy. Jest pod opieka Dr Chmury w Dziekanowie Lesnym. Lekarze twierdza, ze Mariuszka nie mozna poddac operacji, poniewaz ma zle rozwinieta siatkowk i bardzo cienka. Nie wiem czy moje moje informacje sa kompletne aby odpowiedziec na moje pytanie. Pisze jezykiem przecietnego czlowieka ale bardzo mi zalezy na odpowiedzi.
CZY ZNAJDZIE SIE INNY SPECJALISTA, KTORY ZBADA MARIUSZKA I DA MU SZANSE NA NORMALNE ZYCIE?
CZY JEST NA SWIECIE, MOZE POZA GRANICAMI KRAJU, METODA, KTOREJ DZIECKO MOGLO BY SIE PODDAC?
BARDZO PROSZE O ODPOWIEDZ.
MARIUSZEK JEST W BARDZO ZLYM STANIE PSYCHICZNYM NIE CHCE JESC ANI TEZ WYCHODZIC Z DOMU.
POZDRAWIAM
KATARZYNA