Problem zaczął się gdy wyczułam na szyi małą grupkę lekko powiększonych węzłów chłonnych. Nie bolą, są przesuwalne. Potem pojawiła się niby kość niby guzek z tyłu głowy po prawej stronie pod włosami, bolał przez około 4 dni i na razie spokój. Także na ścięgnach na szyi przy samej linii włosów mam takie 2 małe punty, przesuwalne, bolesne przy nadwyrężeniu szyi. Do tego często mam napięte i bolesne mięśnie koło szyi i na ramionach. Potem pojawił się ból głowy , lekarz stwierdził zapalenie zatok, dostałam antybiotyk, wszystko przeszło, ale węzły zostały takie jakie były. Po dwóch tygodniach od wyleczenia, zaczęłam mieć katar i kaszel, aż do teraz czyli będzie to drugi tydzień. 2 dni temu wyszło mi na podniebieniu zgrubienie, bolesne i napełnione czymś, dziś jest mniejsze, ale pojawił się kolejny mały punkcik. Najbardziej boli i szczypie przy jedzeniu i przełykaniu śliny, do tego pod żuchwą powiększył się węzeł, który boli, boli także ta strona głowy w okolicach skroni. Dodam ze mam do leczenia 3 zęby, których nie miałam niestety jak wcześniej wyleczyć ze względów finansowych, gdyż jestem bez pracy. Co to może być? Jutro wybieram się do lekarza i trochę się boję, że to jakieś zakażenie w jamie ustnej czy coś gorszego.