Witam,
Od paru lat mam powiększone węzły chłonne w pachwinach i na szyi. Pierwszy guzek na szyi wykryłam po ugryzieniu przez kleszcza. Udalam się wówczas do lekarza, który zdiagnozował u mnie zapalenie węzłów chłonnych i przepisał antybiotyk. Podczas brania antybiotyku rozchorowalam się, miałam gorączkę. Przestałam wtedy brać antybiotyk i nie poszłam z tym do lekarza. Guzek na szyi nadal był, po roku lub dwóch wykryłam kolejne guzki w pachwinach. Udalam się z tym do lekarza. Lekarz stwierdził że, przyczyną ich pojawienia jest podraznienie w wyniku depilacji. Morfologie krwi miałam wówczas w porządku. Minęło już 1,5 roku od wizyty, a guzki mam nadal. Są twarde i nie bolesne. Co mam w takiej sytuacji zrobić ?