Mam 22 lata w dzieciństwie często przechodziłam anginy, zapalenia gardła,krtani, przeziębienia i zapalenia płuc były normą.
Od 16 roku życia ucichło wszystko, czasami kilku dniowe przeziębienia które po syropie i tabletkach na ssanie przechodziły.
Od 31 Maja br. męczy mnie coś powiększone migdały, katar, ból kości, ogólnie czuje się bardzo źle. Brałam syropy, jakieś tabletki na ssanie nawet anytybiotyk, pomogło na kilka dni do 20go czerwca. 21go znów kaszel i katar, teraz - tej nocy - powiększenie migdałów narosło i nie mogę praktycznie przełykać, oddycham tylko nosem. Całą noc pociłam się i mało spałam... Czuje się wykończona... Doradźcie mi co robić. Lekarz rodzinny nic tylko mówi że to lekkie przeziębienie i samo przejdzie a ja już mam dość tyle czasu się męczyć.