Witam. Na forum jestem nowa, więc jeśli powtarzam wątek to z góry przepraszam.

Moim problemem są przebarwienia skory, które ostatnim czasem zaczęły się powiększać. Problem ten miałam juz jakiś czas temu, ale go zignorowałem ze względu na małą widoczność (plamki na udach i w okolicy pachwin). Zaznaczę, ze z natury mam dosc ciemna karnację, ale przebywam również często na słońcu (ze względu na rodzaj wykonywanej pracy), przez co sadzilam, iż plamki sa pozostałością po opalaniu. W grudniu udałam sie prywatnie do dermatologa, zeby upewnić się, ze nie jest to żaden rodzaj grzybicy (podejrzewałam łupież pstry, ponieważ plamki mam rownież na plecac i brzuchu, jednak mniej widoczne, a także na rękach i pod kolanami). Pani doktor stwierdziła, ze jest to jedynie bardzo przesuszona skóra i przepisała mi witaminę E + A w tabletkach oraz maść Elosone i maść apteczna na bazie parafiny. Po dwóch tygodniach skóra miała sie regenerować, jednak mam wrażenie, ze od czasu kiedy zaczęłam smarować miejsca, na których mam plamy, one robią sie większe, łącząc sie w całość. Skora na przebarwieniach najbardziej widocznych (na udach i pod kolanami) Jest jakby delikatnie pomarszczona.

Co to może być? Jak to zwalczyć?