Witam Was serdecznie Drodzy Użytkownicy forum.

Mam 22 lata.
Moje problemy zaczęły się nagle w lutym, z dnia na dzień zacząłem widywać powidoki, obraz zaczął mi się "ciągnąć" trafiłem do wybitnego okulisty, któremu przedstawiłem moje objawy.

Miałem robione badanie GDX (ubytki w prawym nerwie wzrokowym, mniejsze w lewym),
OCT jaskrowe jw
MR głowy (bez zmian),
potencjały VER (neco zaburzona morfologia w oku prawym)
potencjały WPW (z tego co wiem OK)

Jednakże okulistycznego podłoża ich nie znalazł nawet tych ubytków w nerwach i skierował mnie do neurologa.

Neurolog załamuje ręce okulista to samo i nie wiedzą skąd to jest.

Obraz mi jakby się troszkę dwoił a wokół przedmiotów tworzyłą się taka jakby "aura" i powidoki !
Patrzę na obraz na ścianie to potem mi się on odbija obok w kolorach czarno-białych lub negatywu
Generalnie powidoki bardziej zauważalne
Co ciekawe gdy np. patrze na telefon i wezme wzrok w prawo to potem obraz jego sobie wraca w "miejsce wyjscia" w taki sposób LINK FOTO----->http://oi56.tinypic.com/2le4dp5.jpg Gdy oglądam TV i wezme wzrok w lewo czy w prawo tak samo obraz w polu widzenia schodkuje nie wiedzieć czemu


W okresie świat wielkanocnych zauważyłem, iż jak patrzę na niebo czy jasne miejsca tj biała kartka, ściana to widzę migające błyski w polu widzenia, uniemożliwiajace czytanie
bo sobie biegają po moim polu widzenia I jeszcze jakby tak obraz śnieżył czasem migał ...
Najdziwniejszym objawem i dla neurolog jest to, że jak ruszę ręką to za nią się "ciągnie" mglisty jej obłok, niezalezne od zamkniętego oka tak samo sie przedstawia w jednym i drugim :|

LINK FOTO ----->http://oi55.tinypic.com/35mdru1.jpg


Gdy patrzę na ludzi na dworcu kolejowym, na którym oświetlenie jest trefne to za ruchem osób również ciągnie się taka smuga :| Czyli reasumując za każdym ruchem jakiejś rzeczy się obraz za nią tak ciągnie.


Nikt nie potrafi mi odpowiedzieć z czego to wynika ? Czy znacie neurologa może być i w Warszawie, który może mieć pojęcie jak sobie poradzić z tym problemem i znaleźć przyczynę ? Dziś w TVP w "Pyt na Śn" była kobieta, która miała kilka lat boreliozę nie wykrytą i miała bardzo podobne objawy. Nie doszukuję się na siłę związku, ale przykład dowodzi, że przyczyna leży gdzieś tylko trzeba ją odnaleźć.

Nie mogę sobie już z tym wszystkim poradzić Czuję się osłabiony, bezsilny.

Proszę o poradę i pomoc


Pozdrawiam