Witam, mam poważny problem w jamie ustnej; moje usta są opuchnięte i przekrwione, usta pieką, mam ogromny ślinotok i pokrzywione uzębienie, górne tylne zęby są powysuwane z zębodołów. Z tymi wszystkimi objawami udałem się do stomatologa/dentysty, chirurga szczękowego, periodontologa, lekarza od błon śluzowych, ortodonty, internisty, neurologa, laryngologa. Problem trwa 8 lat.

Żaden z wymienionych lekarzy nie postawił żadnej diagnozy, nie wiadomo o co chodzi. Jeden chirurg szczękowy stwierdził, że wysunięcie się z zębodołów górnych ostatnich zębów (z lewej u góry wysunięta 6, z prawej u góry wysunięte 5,6,7) może świadczyć o jakimś problemie w zatokach szczękowych. Wykonałem zdjęcie RTG zatok, wynik: Przyścienny obrzęk błony śluzowej w zachyłkach jarzmowych i zębodołowych zatok szczękowych. Poza tym zatoki oboczne nosa prawidłowo powietrzne.

Z tym wynikiem udałem się do dwóch laryngolog, obie lekarki stwierdziły, że problem w jamie ustnej raczej nie ma powiązania z zatokami szczękowymi. Jedna dentystka również stwierdziła, że raczej nie ma powiązania między jamą ustną a zatokami. Trzeba tu zaznaczyć, że niektórzy lekarze stwierdzili, że problem leży w tkance, ale czy w tkance jamy ustnej czy zatok, tego nikt nie stwierdził. Problem nadal trwa. Czy ktoś jest w stanie mi pomóc? Pozdrawiam.