Witam, zbliża się termin mojego porodu i zaczynam mieć coraz więcej obaw co do porodu naturalnego oczywiście przez lekarzy wskazanego. Przed ciążą brałam Concor cor ze względu na podejrzenie tachykardii i arytmii. Leki mi pomagały więc nie robiłam dodatkowych badań. Na okres ciąży odstawiłam leki. W pierwszych miesiącach strasznie doskwierało mi serce bywało tak, że wstanie z łóżka był to dla mnie duży wysiłek i serce biło jak oszalałe do tego jeszcze miało takie przeskoki jakby przestawało bić na chwilę. W drugim trymestrze ciąży serce się uspokoiło i tak do tej pory. Co prawda ciśnieniomierz za każdym razem jak mierzę ciśnienie pokazuje arytmię, ale nie doskwiera mi za bardzo. Nadal szybko się męczę, ale oszczędzam się dlatego mogę normalnie funkcjonować. Zaczynam strasznie obawiać się porodu naturalnego. Wiem jaki to wysiłek, bo już raz rodziłam jednak wtedy serce było zdrowe. Istnieje prawdopodobieństwo, że właśnie po pierwszym porodzie serce źle zaczęło funkcjonować. Czy to nie jest już wskazaniem do cesarskiego cięcia? Nie boję się bólu, bo chciałabym rodzić naturalnie, ale myśl, że nie wiem jak zachowa się moje serce i czy w ogóle przeżyje spędza mi sen z powiek.