stała sie rzecz straszna!!!! Ułamała mi się górna jedynka!! Chciałam urwać taśmę klejącą i mi się przykleiła do zęba i zahaczyła między obie jedynki. Pociągnęłam w taki sposób, że pół zęba mi się oderwało!!!! Pół w sensie, że jest węższy, a nie krótszy. Tak jakby był rozpołowiony. Cięzko mi to wytłumaczyć. Zaznaczę, że wcześniej ząb był leczony i miał usuniętego nerwa, także nie boli Ale co mam teraz zrobić?! Dzisiaj nie znajdę lekarza, nie zdąże! Dodam, że korzeń jest na swoim miejscu(tak mi się wydaje, nie znam sie), ząb się ułamał tuż przy dziąśle.
Nie mogę chodzić bez zęba!!! Nie mam czasu na czekanie i bawienie się z implantem, lada moment mam obronę na studiach
Jestem załamana, cała zapłakana Może znacie jakiegoś dobrego lekarza z Wrocławia? Czytałam, że można od razu zrobić implant, "od ręki", w sensie że w jednym dniu. Na czym to polega? Czy mam szanse na uratowanie tego zęba, który pozostał? Zaznaczę, że zostało mi trochę plomby w tym zębie :|

POMOCY!!!! Zalezy mi na czasie!