Jestem 24 letnią kobieta, 170cm wzrostu i wadzę 50-53kg.

Wszystko zaczęło się z 3 lata temu kiedy zdarzały się mi
zasłabnięcia, którym towarzyszyły drżenia całego ciała... gdy
trafiałam na pogotowie lekarze twierdzili że wszystko jest w porządku
oprócz lekkiego spadku potasu, dostawałam tabletki z potasem i tak w
kółko. Ponad 2 lata temu zaszłam w ciąże która przebiegła bez
komplikacji z chwilową lekka anemią i jednym zasłabnięciem właśnie
tłumaczonym jako skutek anemii.

Urodziłam zdrowe dziecko i czułam się świetnie. Po około pół roku
zaczęłam mieć dziwne i męczące dolegliwości... zawroty głowy, bóle
głowy, ogólne osłabienie, zasłabnięcia bez utraty przytomności,
zdarzał się to coraz częściej co przeszkadzało mi w normalnym
funkcjonowaniu... lekarze rozkładali ręce twierdząc że wszystko jest w
porządku.

w ubiegłym roku w mają trafiłam do szpitala gdzie skierował mnie lekarz
rodzinny celem przebadania i obserwacji, na miejscu miałam robione
regularnie ekg, echo serca, Holtera, usg serca i rezonans przysadki
mózgowej , potem również tomografię. Z badań wynikło tylko tyle iż
mam tachykardię i zatokowe wędrowanie rozrusznika... zostały mi
przepisane leki w postaci PROPRANOLOLU 10mg(trzy razy dziennie po 1
tabletce).
Leki pomogły na około pół roku, po czym znów wróciły wcześniej
opisane dolegliwości w nasilonej postaci, notoryczne zasłabnięcia,
towarzyszące temu zawroty głowy, osłabienie, niskie ciśnienie,
przyspieszenie bicia serca na przemian z jego zwalnianiem.
Kardiolog stwierdził że taka moja uroda bo jestem osobą szczupłą i aby
brać już tylko 2 tabletki propranololu dziennie więc tak zrobiłam, do
tego w razie zasłabnięcia krople MILOCARDIN. Niestety leki te nie
pomagają zbyt skutecznie gdyż często robi mi się słabo, czuję jak
mocno bije mi serce, przyspiesza i zwalnia, pojawiły się również
drętwienia kończyn co bardzo mnie niepokoi (lecz po wizycie u neurologa
stwierdzono że wszystko jest w porządku). Często czuję ucisk lub
kłucie i ból po lewej stronie klatki piersiowej, który odczuwam
również w tylnej części czyli na plecach w okolicy łopatki. Objawy te
coraz bardziej mi dokuczają , powodując że nie wiem już co mam robić i
gdzie się udać aby kto mi pomógł i zapanował nad tym.

Jestem już bardzo tym zmęczona i trochę podłamana, gdyż nie mogę
normalnie funkcjonować w obawie że znów zrobi mi się słabo, przez co
każde samotne wyjście gdzieś czy wyjazd budzi mój niepokój. Nie
pamiętam już kiedy czułam się w pełni sił i nic mi nie dolegało.

Po wysiłku fizycznym takim jak np szybki bieg lub pośpiech serce wali mi
jak dzwon i ciężko złapać mi oddech. Ciągle mam bardzo niskie
ciśnienie.

Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie mojej wiadomości i ma
nadzieję że chociaż Pan podpowie mi co ma z tym zrobić i jak można mi
pomóc. Liczę na szybką odpowiedz.

Dziękuję i pozdrawiam, Magdalena!