Witam!!! Mam nadzieję że ktoś tu chociaż bedzię w stanie mi pomóc.
Aktualnie jestem w 32 tygodniu ciąży. Od 27 tygodnia meczy mnie okropna wysypka ktora okropnie swedzi. Po tych objawach myślałam że to może być cholestaza ciążowa, więc udalam sie szybko do lekarza żeby dzidziusiowi nic nie było. Lekarze wykluczyli cholestaze. I dostałam Diphergan. Na poczatku jakby troche było lepiej. No i oczywiście wapno kazali pić. Byłam u dermatolog powiedziała ze to wyprysk rozsiany. No wiec kupiłam wszytko co kazała ale poprawy nie było. I zamiast Dipherganu kazała brać Zyrtec. Skonsultowała to z moim lekarzem porowadzącym ciąże powiedział ze w żadnym wypadku mam nie brać tego leku. Aktualnie planuje udać sie do alergolog a. Ale najbliższy termin ma 4 kwietnia. Do tego czasu to ja umre. Dodam żę wysypka jest teraz na plecach, na brzuchu nogach, pośladkach, i wchodzi mi na szyje. Nie mam tylko na twarzy jeszcze bo nie wiem co bedzie dalej. Ale każda kąpiel to dla mnie męka, wychodze z niej i cale ciało piecze, wręcz płonie. Tak sie boje o dzidzie. Przechodze przez to załamanie nerwowe> Nawet nie jestem w stanie cieszyć sie z dziecka. Prosze o pomoc