Ostatnio zauważyłem u siebie kilka rodzajów objawów, które mnie zaniepokoiły. Nie mogę sobie z tym poradzić, a nie chce tego zbagatelizować.

Przede wszystkim:
- powiększone migdałki, jeden bardziej drugi mniej
- powiększony węzeł chłonny, ale tylko z jednej strony + czasami "szumi" mi w tym uchu, powyżej powiększonego węzła.
- przekrwione okolice migdałków
- biały nalot na języku
- białe "plamy" na podniebieniu
- nieświeży oddech
- chrypka
- czasami odczuwam nerwobóle
- spływanie po garle wydzieliny ( nie wiem czy ropnej.)
- wydaje mi się, że też troszeczkę schudłem, ale to może wynik stresu.

Dodam iż miałem również wcześniej hlamydię, lekarz przepisał mi 2x Doxyclinum TZF przeszło po kilku dniach.

Byłem w sprawie gardła prywatnie u lekarza, gdyż przestraszyłem się, że może być to rak krtani, co wykluczył. O gardle powiedział, że to "normalne" i kazał pić mi Calcium dwa razy dziennie + naświetlać węzeł chłonny lampą Sollux.

Stwierdziłem, że nie jest to zbyt profesjonalne podejście do tematu i poszedłem do lekarki rodzinnej, która skierowała mnie na morfologię i OB (nic nie wykryło). Wynik w normie (choć brałem przez kilka dni kompleks witamin typu Centrum, co mam nadzieje, że znacznie nie zaważyło na rezultacie badań?)

Wspomnę jeszcze, że pale tak od około 3 lat. (mój wiek 22 lata.)

Boję się, że mogę mieć chorobę o podłożu bakteriologicznym, lub coś bardziej poważnego - chłoniaka. Naczytałem się sporo w internecie i powoli zaczynam wariować na ten temat.

Co może mi dolegać i od czego powinienem zacząć przy robieniu szczegółowych badań, żeby krok po kroku wykluczać choroby.

Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam.