Witam serdecznie mam 25 lat , od pewnego czasu nie układa mi się z moją parterką zyciową . Nic tylko są kłótnie i problemy. Między nami jest różnica 20 lat. Ona jest odemnie starsza , choruje na agorafobię oraz chorobę afektywną dwubieguową . Od pewnego czasu jest coś nie tak ,a mianowicie , zawsze dzieje się tak że rozmawiamy normalnie o wszystkich sprawach , spokojnie nawet się śmiejemy a za parę godzin jest wręcz odwrotnie kłócimy się i zawsze jest mi wypominane wszystko co najgorsze , obwiniany jestem za każdą rzecz która się zdarzyła przykra w moim i jej życiu odkąd żyjemy raze. I od pewnego czau zauważyłem w sobie pare następującychobjawów które mnie nie pokoją, a mianowicie :

Niepokój ruchowy , objawiający się ty że cały się trzęse , czasami nie potrafie coś zrobić ,nie że nie umiem ,ale poprostu chce to zrobić i kończy się na tym że zapominam ,

Kolejnym obiawem jest bezslinośc , wstręt do robienia czego kolwiek , do rzeczy które naprawdę mnie kiedyś cieszyły.

Mój organizm zachowuje się też trochę dziwnie , czuję się jakby chciało mnie coś rozerwać od środka , to tak dobija że mam poprostu ochotę sobie coś zrobić by tylko nie czuć tego !!!! To jest straszne ,

Też zaczynam powoli się zachowywać tak jak ona , jest chwila radości , spokojnej rozmowy a tu nie wiadomo skąd kończy się wrzaskiemi wybuchem gniewu z mojej strony.

Kiedyś chorowałem na depresję i leczyłem się z alkoholizmu i hazardu. Więc nie mam też zabardzo mocnej psychiki. Też dzieciństwo odegrało duża w mierze rolę , na moją psychikę ( patologia rodzinna - kłótnie między moimi rodzicami , dochodzenie do rękoczynów , oraz wyzwisk które rzucane teź były pod adresem moim jak i mojego rodzeństwa .


Nie wiem co mam robić !!!! Boje się że coś się stanie, że coś zrobię , co może być tragiczne w skutkach .

POMOCY !!! Co mam robić.....