POMOCY!!!
Byłam pierwszy raz u ginekologa i zostałam zapytana o współżycie oczywiście potwierdziłam że współżyłam już
badanie trwalo 30 sekund i zakończyło się ogromnym 1 sekundowym bólem - wydaje mi się że pani doktor podeszła do mnie jak do kobiety uprawiającej sex dniami i nocami i nawet nie przyszło jej do głowy że mogę mieć jeszcze błonę dziewiczą!!! bo chyba dalej ją miałam bo ból był niesamowity
po tym jak prawie spadłam z bólu z fotela pani doktor błyskawicznie wyjęła wziernik i zakończyła badanie tekstem że no to pierwszy raz u ginkologa to miało prawo boleć
po powrocie do pracy stwierdziłam niewielkie krwawienie, tampon i do pracy, gdy chciałam go zmienić okazało się że jest czysty...to dało mi do myślenia...musiałam mieć tą błonę
zastanawia mnie tylko czy wszyscy lekarze po usłyszeniu "współżyję" zakłada że tej błony nie ma? nie upewniają się?!
proszę napiszcie mi czy jeżeli pójdę do innego lekarza to czy on będzie mógł stwierdzić że tak powiem świeżość przerwanej tej mojej błony? czy ja mogę coś w tej sprawie zrobić? bo do tej kobiety nie wróce jedynie żeby ją uświadomić ze trzeba podchodzić do kobiety a nie do świni
odpowiedzcie mi bo nie zasnę!!!