Witam, 29. maja powinnam dostać okres, jednak do dnia dzisiejszego cisza... Od wczoraj czuje się jakbym miała miesiączkę.. ból podbrzusza, pleców, ogólnie czuje się bardzo rozbita, ból piersi etc. Wczoraj wieczorem na papierze zaobserwowałam śluz zabarwiony na różowo, w małych ilościach.. myślałam, że okres zaczyna się rozkręcać, ale jednak okazało się, że to wszystko. Dzisiaj z kolei zaobserwowałam na wkładce pomarańczowe plamienie, które normalnie nie zdarza się u mnie ( takie plamienie miałam raz w życiu na początku ciąży... )
Chodzi mi po głowie ciąża... ponieważ zaobserwowałam również białą wydzielinę, które zdecydowanie nie jest lepka i nie jest śluzem... Jednak zrobiłam test płytkowy, co prawda w południe i wyszedł negatywny...Czy, któraś z Was może miała podobne objawy?! i okazało się, że była w ciąży?
Bardzo proszę o szybką odpowiedź