Witam, proszę o poradę. Otóż jakoś od pół roku miałam problem z żołądkiem, bolał mnie głównie w nocy, ból w postaci uczucia ssnia, jakby głodu. Innych objawów praktycznie nie było ani bólu np. po jedzeniu. Myślałam, że to ze stresu, ale w końcu poszłam do lekarza, dał skierowanie na gastroskopię. Zrobiłam to badanie i wykazało polipy w żołądku. Opis badania brzmi: "Aparat wprowadzono do drugiej części dwunastnicy, opuszka dwunastnicy bez widocznych zmian. Odźwiernik kształtny, wolny. W żołądku liczne polipy 2-4mm. Pobrano do badania polipy z okolic trzonu i podwpustowej, wpust sprawny, przełyk bez zmian, test ureazowy- ujemny." Miałam usunięte 4 polipy, bezpośrednio po tym miałam dość silny ból, który ustąpił, jednak teraz jest już tydzień po gastroskopii, a ja mam dziwne bóle również w dzień, których wcześniej nie miałam;/ piekący ból w różnych częściach żołądka no i to ssanie, które występowało wcześniej. Byłam u lekarza z tym opisem badania i przepisał lek zobojętniający kwas żołądkowy na miesiąc i zapowiedział, że jak wrócę z wynikiem badania histopatologicznego to skieruje do gastrologa w związku z tym, że nie wszystkie polipy zostały usunięte i muszę być pod kontrolą. Podobno polipy nie dają objawów, więc skąd u mnie nagle ten ból po gastroskopii?;/ Myślałam, że to po usunięciu tych polipów, jednak chyba nie utrzymywałby się tak długo. Lekarz powiedział, że to mogą być "problemy czynnościowe" lecz nie przekonuje mnie to;/ Obawiam się, że to nowotwór, tylko czemu wcześniej nie występował ten ból tylko akurat po gastroskopii...Ponadto czuję ogromny niepokój związany z oczekiwaniem na wynik badania. Prosiłabym o odpowiedź czy te polipy nagle mogły spowodować ból żoładka? Dziękuję