Witam.
W pazdzierniku 2015 zauwazylam dziwny odcien mocz i wyszly mi erytrocyty swieze i wylugowane. Mialam usg nerek ale wyszlo ok, okazalo sie przez przypadek ze mam polipa na worwczku zolcowym. Dostalam rowniez na posiew lecz wyszedl jalowy. Do tych objawow dochozi ogolne zmeczenie, problemy ze snem i wstawaniem, w ciagu dnia sennosc i ospalosc. wszystko stopniowo lecz w tej chwili jest bardzo zle, doszly wachania nastroju, szybko wyprowadzam sie z rownowagi., nie mam wogole ochoty na seks od 2 mieciecy.
W styczniu mialam problem ze stawem zuchwowym nie moglam jesc i otorzyc szerzej buzi. dostamam aponapro i uatapilo. W niedlugim odstepie mialam taki ropien na lewej rece , bolalo, byl naciek. Chirurg atierdzil ze to byla maz kaszakiwata i wyczysil przez naciecie. Nie wiem czy to ma cos wspolnego ale napisalam.
W marcu bylam u lek. rodzinnego z tymi objawami i doatalam na mocz do kontroli i tsh. Mocz- wyszly erytocyty a tsh- 2,5.
Bylam w maju na kontrolnym usg woreczka i pani stwierdzila ze wg nie to jest raczej kamyk a nie polip.
Nie wiem co mam robic dalej bo naprawde zle samopoczucie i ta bezsilnosc mnie wykanczaja. Prosze o porade.