Witam proszę o pomoc ponieważ jestem poczatkująca jeśli chodzi o alergie. Córka ma 8 lat, nie bierze żadnych leków na alergie. W dniu wczorajszym zdarzyła nam się nieprzyjemna sytuacja i wracaliśmy z pobytu nad jeziorem karetką, ale po kolei: miesiąc temu byliśmy na wakacjach za granicą przy pierwszym wejściu do morza córce wyszła na ciele pokrzywka, niezbyt silna i bardzo się tym nie przejęłam po kilkunastu minutach zniknęła. Potem już w domu jakiś tydzień temu córka rano wstała jadła śniadanie, była w samych majteczkach a jadła płatki zalane zimnym mlekiem(miseczkę oparła o brzuch). Po chwili pokazała mi sporą wypukłą plamkę na brzuchu, po pół godzinie już jej nie było. Dalej jakos nie skojarzyłam jednego z drugim. Teraz w sobotę pojechałam z córka nad jezioro, na miejscu byłyśmy wieczorem, przeszłyśmy się na spacer i w drodze powrotnej dość mocno zmokłyśmy, jak weszłyśmy do naszego domku to córka na buzi dłoniach i ramionach(ciuchy przemokły w tym miejscu), tzn odsłoniętych częściach ciała miała pokrzywkę, znów do godziny zniknęła. Wczoraj poszłam z córką nad jezioro, o 10tej rano weszła do wody, po 10 minutach wyszła z pokrzywką po kolejnych 3 minutach zaczęły jej puchnąć ręce, chciałam z nią szybko iść do apteki ale nie zdążyłam po kilkunastu metrach córka zaczęła się uskarżać na nogi, że ją bolą nogi tez zaczęły puchnąć, po chwili powiedziała ze nie widzi nic i osunęła się na ziemię.... to była najgorsza chwila w moim życiu. Wpadłam w panikę, zadzwoniłam na pogotowie, okazało się że są w innej miejscowości i za szybko nie przyjadą. Położyłam córkę z nogami do góry, szybko zaczęła normalnie funkcjonować, owinęłam ją ręcznikiem. Pogotowie przyjechało po 25 minutach, opuchlizna na dłoniach i stopach się utrzymywała, dostała zastrzyk i zawieziono nas do szpitala. W szpitalu jeszcze jeden zastrzyk i kazali iść do domu, bez żadnej obserwacji, bez niczego (mimo ze sanitariusze sugerowali obserwację). Dzisiaj poszłam do pediatry dostałam skierowanie do alergolog a, w moim mieście kontrakty do końca roku nie przewidują wizyt, prywatnie najwcześniej mogę dowiedzieć się w środę czy mnie ktoś przyjmie. Co ja mam teraz robić proszę o radę? Gdzie się udać? Czy w przypadku zagrożenia życia córka nie mogłaby być diagnozowana na oddziale w klinice alergolog icznej?