Witam. 5 lat temu pokazała się u mnie pokrzywka, ostra przewlekła po spędzeniu miesiąca w szpitalu na oddziale dermatologicznym wypisano mnie nie określając przyczyny ani w jaki sposób ową pokrzywkę zwalczyć. Parę tygodni po tym pokrzywka zniknęła. Niestety w październiku 2017 pojawiła się znowu nie tak ostra ale nadal jest problemem. jako że obecnie pracuje w Norwegii próbowałem metodą eliminacji sprawdzić czy to od pożywienia. Wiec były okresy nie jedzenia pieczywa ( ani maki czy makaronów) nie jadłem cukru, soli, orzechów, owoców, warzyw, woda tylko gotowana, zero mleka ani wyrobów mlecznych. Nic. Potem zmiana proszku do prania zmiana płynu do płukania zmiana żelów pod prysznic itp.

Pokrzywka występuje cały dzień najwięcej rano i po pracy ( tutaj wykluczam temperaturę bo niby pracuje w chłodni wiec to mogło być przyczyną ale w nocy temperatura jest stała no i podczas urlopów w Polsce tez nie widać różnicy). Staram się jeść czysto bez produktów przetworzonych ostatnio też więcej ćwiczę wiec ryż\kasza, chude mięso na parze czasami smażone, dużo warzyw mało owoców bez chipsów kebabów itp. wszystko przyprawione sola i pieprzem bez veget i kostek rosołowych itp.

Problem z tym że jak bym nie jadł i co robił pokrzywka dalej jest. Czasami niej czasami więcej. Ręce plecy nogi barki i co najgorsze twarz. I tu jest problem można powiedzieć że swędzenie czy dyskomfort z pokrzywką związany mam już opanowany ale trochę dobija mnie jak wstaje rano i mam twarz jak gepard. Żona bedąc u alergolog a z synem rozmawiała o moim problemie i sama pani doktor stwierdziła że najgorsze w pokrzywce jest działanie na psychikę chorego. Sama zna 2 przypadki w których chorzy po prostu muszą korzystać z opieki psychologa.

Leki. Tak brałem biorę i nic nie dają.
Na początku Claritine która juz na opakowaniu mówi że jest na pokrzywkę. Zero efektów.
Obecnie Clatra - przeciwhistaminowy i nic.

Lekarze w Pl odsyłają od specjalisty do specjalisty każdy mówi cos innego tylko w jednym są zgodni. Pokrzywka to enigma. Nie wiadomo od czego i skąd.