Witam serdecznie,
mam następujący problem. Od lat zmagam się z dolegliwością podobną do pokrzywki, po wielu próbach zdiagnozowania co mnie może uczulać, nie udało się dojść do konsensusu. Lekarz dermatolog określił to jako "urodę skóry". Mianowicie skóra wygląda na zdrową, nic złego na niej nie widać, nagle ni stąd ni zowąd pojawia się okropne swędzenie. Niestety takie nie do opanowania, po podrapaniu pojawiają się bąble. Odczyn ten znika chwilę po zaprzestaniu swędzenia. Takie ataki miewam czasami kilka razy dziennie czasami np. raz na tydzień. Przyjmowałam lek Claritine 10mg i był on moim ratunkiem na całe zło. Po wzięciu tabletki swędzenie znikało po kilku minutach a nawrót był przynajmniej kilka dni później. raz zdarzyło się nawet pół roku bez ataku. I tak od lat (przynajmniej 11 lat) radziłam sobie z tą przypadłością, Przyzwyczaiłam się, nie było to bardzo uciążliwe.
Natomiast teraz jestem w ciąży - 6 tydzień. Claritine w ciąży brać nie mogę, ginekolog powiedział, że w ogóle za bardzo nic brać nie mogę... problem polega na tym, że ataki mam kilkanaście razy dziennie. Swędzi okropnie, ulgę na jakiś czas daje letni prysznic ale to tylko możliwe w domu, w pracy to jest tortura bo nie mogę nic z tym zrobić.
Nie wiem co zrobić, absolutnie nie chcę zaszkodzić ciąży ale to swędzenie jest nie do wytrzymania.
Czy są jakieś bezpieczne leki dla kobiet w ciąży? Lub jakieś domowe sposoby radzenia sobie z tym problemem?

Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam
A.