Witam,
Mam 21 lat, jestem mezczyzna, niedawno byłem na badaniu krwi i na wizycie u dermatologa. Wyniki krwi mnie troche przerazily ... Oto one:
AST 47
ALT 101
sód 141
potas 4,3
TIBC 308,08
żelazo 206,7
TSH 4,990
(wartosci pogrubiona czcionka sa powyzej normy)
dodatkowo mam podwyzszony cholesterol i poziom glukozy na granicy normy ...
Objawy z jakimi spotykam sie juz od dosc dlugiego czasu to: sucha swedzaca skora, swedzenie odbytu, problemy z koncentracja i z pamiecia, wachanie nastrojow, lekka chrypka.

Boje sie o swoje zdrowie, nie wiem czego moge sie spodziewac, wszystko wskazuje na niedoczynnosc tarczycy i martwie sie o swoja watrobe.

Dermatolog zalecil mi korzystanie z preparatow myjacych, ktore nazywaja sie emolienty i zapisal mi kilka lekow, stwierdzil ze skore juz prawie mozna klasyfiskowac do AZS. Czy problem ze skora lezy po stronie tarczycy czy moze jest to inny powod?

Prosilbym o pomoc z interpretacja tych wynikow, na co moge byc chory i czego moge sie obawiac?