Witam,
proszę o pomoc w rozpoznaniu dolegliwości. Mam 22 lata. Od trzech tygodni przechodzę różne badania. Trzy tygodnie temu z powodu osłabienia i złego samopoczucia zrobiłam badania krwi. Wyszło podwyższone ASO (ok. 500), reszta w normie (ewentualne odchylenia bardzo niewielkie). W moczu wykryto liczne leukocyty i liczne bakterie. Po leczeniu dróg moczowych domowymi sposobami wyniki się poprawiły. Pozostał jednak silny ból brzucha - głównie w prawej stronie podbrzusza. Stale utrzymujący się stan podgorączkowy. Bóle i zawroty głowy (czasami gorsze widzenie). Średnio co 4-5 dni pojawia mi się biały nalot na lewym migdałku i po ok dwóch dniach znika (tak już 4 razy). Cztery dni temu mój mocz był prawie biały jak mleko i mętny - po dwóch dniach przeszło. Przed wczoraj jednak w kale pojawiła się krew (czerwona, ale wymieszana) i skrzepy krwi. Później już sama krew ze śluzem (duża ilość krwi). I znowu przechodzi - coraz mniej krwi się pojawia. Czasem pobolewa mnie gardło i robię się nagle senna (przeważnie pomaga coś słodkiego). Szczerze to nie wiem co mam o tym myśleć. Wszystko zmienia się tak szybko, że jak już chcę iść do lekarza to przechodzi i pojawia się jakiś nowy objaw. Stały jest: ból głowy , przemijające problemy ze wzrokiem, osłabienie i stan podgorączkowy. Wiem, że każdy z tych objawów pojedynczy nie jest groźny (migdałki, układ moczowy, krwawienie, pobolewanie brzucha, podwyższone ASO), nie wiem tylko dlaczego wszystko pojawia się w tak krótkich odstępach czasu i naprzemiennie?? Dodam, że dzisiaj wyjeżdżam i do lekarza, w przypadku nowych objawów mogę iść dopiero za tydzień, dlatego bardzo proszę o pomoc.