Mam 45 lat od 3 miesiecy mam dziwne objawy ogolnie czuje sie jak przy grypie bez goraczki raczej mam obnizona ok 36 zaczelo sie od dziwnych bolow brzucha a raczej mdlosci zrobilem badania krwi i moczu i usg i rtg jamy brzusznej wszysko ok a ja nadal czulem sie fatalnie. Po 2 tyg. Lekarka stwierdzila angine ropna nie mialem goraczki ani bolu gardla przepisala mi antybiotyk po tygodniu brak poprawy w samopoczuciu lekarz przepisal mi inny antybiotyk bo stwierdzil ze nadal mam naloty w gardle. Zrobilem wymaz gardla wszystko wynik ujemny. Po skonczeniu antybiotyku poczulem sie lepiej ale tylko natydzien i objawy wrocily. Czulem sie rozbity nic mi sie nie chcialo, doszly zawroty i bole glowy. Zrobilem ponownie badania krwi wyszlo podwyzszone aso 425 i ponowny wymaz gardla wynik ujemny. Dodam ze pierwszy wymaz robilem w czasie brania antybiotyku a drugi 5 dni po. Lekarz przepisal mi 3 antybiotyk nic nie pomogl nasilily sie bole glowy i zzawroty. Po tym antybiotyku lekarz wlasciwie rozlorzyl rece bo nie widzi zeby mi cos bylo a ja sie czuje jakbym mial 90 lat. Jak powiedzial ze nic nie widzi to probowalem normalnie funkcjonowac ale po tygodniu znowu zglosilem sie do lekarza bo tak sie nie da zyc przepisal mi ponownie jakis antybiotyk ktory tez nic nie pomogl. I taki stan rzeczy trwa od 3 miesiecy gardlo caly czas czerwone, bez bolu bez goraczki, czuje jakas infekcje bo mam dziwnie bialy jezyk i dziwny smak w ustach, mam ogolne oslabienie jak przy grypie ale bez temperatury, bole glowy tylnej czesci czuje caly czas napiecie w glowie i karku, co jakis czas wydaje mi sie ze zemdleje ogolnie nie mam na nic sil mam teraz zrobic rtg kregoslupa szyjnego oraz zatok ludzie z mojego otoczenia maja juz chyba mnie dosc i widza jak w 3 misiace zmienilem sie a bylem osoba energiczna prowadzaca zdrowy tryb zycia treningi itd. A teraz wlasiciwie to juz nie wiem gdzie isc bo do mojego lekarza to chyba nie mam po co wypisze mi 6 antybiotyk i na tym sie skonczy.