Witam,
Od około pół roku mam problemy ze współżyciem seksualnym z moją partnerką. Nie jest to reguła, ale dość często mam poczucie zmęczenia podczas seksu. Robiłem podstawowe badania krwi - są bardzo dobre. Ciśnienie krwi jest wręcz idealne, nie piję i nie palę. Nie masturbuję się, nie oglądam filmów pornograficznych (szanuję swoją kobietę - dostarcza mi pełnej satysfakcji seksualnej, nie potrzebuję substytutów, nawet mi to przez myśl nie przechodzi). Zmęczenie nie dotyczy tylko seksu - po pracy również, a jest ona zróżnicowana (raz t terenie, raz za biurkiem - mam własną działalność, więc zajmuję się wszystkim). Zmęczenie, jakie odczuwam dotyczy ścięgien i w mniejszym stopniu mięśni. Mam wrażenie, że to właśnie przekłada się na moje pożycie seksualne - moja wytrzymałość w łóżku mocno się zmniejszyła do tego stopnia, że coraz częściej wacek więdnie mi podczas stosunku. Mam 39 lat, ale nie mam problemów z ochotą na sex. Penis staje normalnie i reaguje w prawidłowy sposób na pobudzenie, ale przygnębia mnie sytuacja, w której dochodzi do blamażu z mojej strony. Partnerka stara się mnie wspierać w takich sytuacjach, ale całą sytuacja strasznie mnie stresuje, bo nie zawsze mogę ją zadowolić właśnie ze względu na zanikający wzwód. Co mógłbym zrobić, aby poprawić swoją wytrzymałość podczas sexu?