+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 11 z 11

Temat: Początkowe stadium marskości wątroby

  1. #1
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Początkowe stadium marskości wątroby

    Witam Państwa
    Chciałbym się Państwa poradzić co robić w sytuacji gdy u bliskiej mi osoby wykryto marskość wątroby, ale w początkowym stadium. Zacznę może od początku. Otóż ta osoba bardzo mi bliska piła przez 6 lat, nic jej poważnego przez ten czas nie dolegało. Ostatnio przez upojenie alkoholowe trafiła do szpitala, gdzie po przejściu badan lekarze stwierdzili początkowe stadium marskości wątroby -przynajmniej oni tak twierdzą, ponieważ my mamy pewne wątpliwości. Wyniki laboratoryjne to Alat -45, Aspat -72, do tego lekka niedokrwistość HBg-12,9, płytki krwi 141 tys,. Wystąpił również lekki rumień na dłoniach i białe przebarwienia na paznokciach (podobno charakterystyczne dla tej choroby, ale czytałem że przebarwienia mogą również wystąpić w przypadku częstego u alkoholików niedożywienia). Przepisane zostały leki: Heparegen, Esseliv i Hepatil i za pół roku do kontroli. Co ciekawe na diagnoza na wykonanym prywatnie USG jamy brzusznej brzmi:" Wątroba niepowiększona, o wzmożonej echogeniczności -stłuszczenie bez zmian ogniskowych."
    Moje pytanie brzmi: jakie są rokowania w tej sytuacji jeśli to rzeczywiście marskość? w początkowym stadium? Ta osoba już wie o diagnozie i twierdzi że na pewno przestanie pić, jesteśmy nawet skłonni sprowadzić esperal z zagranicy jeśli to pomoże. Czy definitywny koniec z piciem spowoduje, że choroba zostanie powstrzymana (wiem że wyleczyć dokonanego włóknienia już nie można)? Wykluczono wirusy B i C więc alkohol jest jedyną przyczyną takiego stanu rzeczy. Czy wyniki przedstawione przeze mnie wskazują rzeczywiście na marskość wątroby a nie np. na zaawansowane stłuszczenie? Czytałem w wielu opracowaniach że wyniki enzymów wątrobowych poniżej stu nie świadczą o bardzo poważnym uszkodzeniu wątroby. Może doszło do pomyłki? Być może się pocieszamy ale wynik USG mówi zupełnie co innego niż diagnoza lekarzy ze szpitala. Czy wykonanie tomografii komputerowej rozwiało by wątpliwości? Aha, nie wiem czy to pomoże, ale obecnie ta osoba po dwóch tygodniach trzeźwości się dobrze czuje i zdecydowanie lepiej niż kiedyś wygląda. Wrócił apetyt i chęci do życia. Czy przy abstynencji już na zawsze(wiem że w przypadku każdego alkoholika to rzecz niezwykle trudna) choroba "stanie" i nie będzie miała wpływu na dalsze życie?
    Z góry dziękuję za odpowiedź

  2. #2
    zacheusz112 jest nieaktywny
    Specjalista
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    215

    Witam.
    Oczywistym błędem jest na podstawie tych wyników,wskazywanie na marskość wątroby.Przecież to USG wcale nie wskazuje na marskość,jedynie stłuszczenie bez zmian ogniskowych,i wątroba wcale nie jest powiększona.Marskość przede wszystkim w badaniu USG,ujawnia się przez zmiany w strukturze wątroby,gdzie powinno dochodzić do włóknienia miąższu wątroby,które niszczy strukturę tego narządu.To samo z wynikami laboratoryjnymi,to wcale nie są wartości odpowiadające takiej chorobie jak marskość.A gdzie wyniki na poziom Bilirubiny które powinny być znacznie podwyższone,gdzie badania wskazujące na wzrost wartości wskaźników stwierdzających na zastój żółci - fosfataza zasadowa,LAP,GGTP ?.I wiele,wiele innych.
    Jestem po prostu zdumiony jak lekarz na podstawie tych badań i wyników orzeka o marskości wątroby.Miałem brata chorego na marskość,ale to zupełnie nieporównywalna historia,z tym przypadkiem opisanym przez Pana.
    Charakterystyczną cechą objawową marskości jest wodobrzusze i wiele innych objawów,o których tu nawet nie ma wzmianki.
    Z drugiej strony ta osoba powinna mieć świadomość,że dalsze nadmierne czy wręcz nałogowe picie alkoholu może się przyczynić do tej choroby,a co gorsza do powikłań groźnych dla życia(żylaki przełyku,rak wątroby).
    Należy odstawić bezwzględnie alkohol,by przywrócić prawidłowe wartości tych enzymów wątrobowych ALAT,ASPAT oraz odtłuścić wątrobę przez odpowiednią dietę, z wykluczeniem alkoholu,oraz przez zalecone leki.
    Na marginesie dodam, że marskość przede wszystkim się inaczej leczy i przez specjalistę hepatologa.
    Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę.

  3. #3
    Nie zarejestrowany
    Guest
    A jeśli można o jakieś wskazówki jak się leczy marskość? Tzn. ta diagnoza od początku mi nie pasowała, szczególnie po wykonaniu USG w prywatnej klinice w Warszawie -wydaje mi się że w naszych warunkach każda prywatna porada jest więcej warta niż w pierwszej lepszej państwowej placówce. Wizyta u hepatologa wyznaczona dopiero za 2 miesiące więc chyba znowu zostanie iść prywatnie, ale prosiłbym jeszcze raz o jakieś wskazówki.
    Pozdrawiam

  4. #4
    zacheusz112 jest nieaktywny
    Specjalista
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    215

    Witam ponownie.
    W zasadzie marskość wątroby potwierdzona klinicznie(na razie oczywiście to za mało by tak twierdzić),to ,proces nieodwracalny.Tzn.ta część wątroby która ulegnie zwłóknieniu,już się nie zregeneruje.Ważne jest więc aby zadbać o to by ten proces włóknienia się nie rozszerzał,lub by postępował bardzo powoli.Wszystko to oczywiście piszę na wyrost,ponieważ nie ma potwierdzenia klinicznego.A więc przede wszystkim odstawienie absolutne alkoholu,zdrowa dieta z ograniczeniem soli,ponieważ jeżeli by wątroba była uszkodzona,to organizm źle wydala sód.Dalsze leczenie gdyby się potwierdziła marskość,zależy czy będą występowały objawy negatywne tej marskości,przede wszystkim wodobrzusze,żylaki w przełyku,bądź żółtaczka(tzw.mechaniczna).Ale to już jest leczenie farmakologiczne,którym ewentualnie zajmie się lekarz,przepisując odpowiednie leki na receptę.Póki co, to tak jak pisałem,najważniejsza zdrowa dieta i wykluczenie alkoholu,oraz te leki które zlecił lekarz.Szczególnie polecam ten lek o nazwie Heparegen,jest dość skutecznym lekiem przy przetłuszczeniu wątroby,ale i pozostałe też są niezłe.Oczywiście,jeśliby się potwierdziła marskość,to jeszcze nie "koniec świata",dla przykładu mogę Panu przytoczyć przypadek mojego brata,który z marskością wątroby przeżył wiele lat,ale niestety nie dbał o siebie,i odszedł w wyniku powikłań związanych z żylakami przełyku(krwotok którego nie udało się zatamować).Osoba z marskością wątroby powinna być świadoma,jakie jej grożą konsekwencje jeżeli nie będzie się stosować do odpowiedniego leczenia, i przestrzegania diety.To bardzo istotne.
    Ale proszę się na razie tak nie przejmować,może to tylko zwykłe przetłuszczenie(które nie zawsze jest akurat związane z nadużywaniem alkoholu,ale w tym przypadku bardzo możliwe),i czekać spokojnie na wizytę u hepatologa.
    Pozdrawiam.

  5. #5
    Nie zarejestrowany
    Guest

    ostropest leczy wątrobe

    niesamowicie skuteczny schorzeniach wątroby jest ostropest polecam http://www.watroba-woreczek.pl/p/1142/strona

  6. #6
    Nie zarejestrowany
    Guest

    wątroba

    więcej o leczeniu wątroby można znaleźć na stronie http://leczeniewatroby.pl/

  7. #7
    molli
    Guest

    watroba

    ja tez jestem alkoholikiem pilem do momentu az nie uslyszalem diagnozy marskosc i zapalenie trzustki Bylem 2 tygodnie w szpitalu na odtruciu pilem z przerwami 2 ygodnie picia i 7 miesiecy nic potem jakos przychodzilo samo i znow to samo w szpialu wykonano wszystkie badania acha i stwirdzono zoltaczke przy malej biliburinie bo 028 zoltaczke sie ma jak jest conajmniem 2.00 dopisano tez padaczke alkoholowa . to diagnoza na odtruciu po tygodniu wyslano mnie do internisty ktory przyjechal do szpitala zrobiono usg narzadow i okazuje sie ze watroba nie powiekrzona z zmianami zapallnymi trzustka bez zmian sledziona tez i nerki bez zmian Na podstawie tej diadnozy wyslano pismo do sadu o przyznanie mi opiekuna sadowego na okres 2 lat ma pilnowac tylko moje zdrowie i wykonanie badan co 3 miesiace Opiekun jest bardzo mily irobi wszystko zeby mi pomoc wozi mnie po lekarzach gdzie ja tylko zapragne Postanowilem zbadac sie od stup do glow i co sie okazuje Badanie krwi prob watrobowych bardzo dobre nie przekraczaja 12 BILIBURINA 0.12 Sod wapno miedz amoniak itd. sa w normie Mialem problemy z anemia ale teraz jest 12.6 jest dobrze ponowne usg i co sie okazuje ze watroba jest zdrowa niema zwloknienia marskosci bez zmian ogniskowych a przeciez w szpitalu zdiagnozowano marskosc te konowaly i od poczatku mi sie to nie podobalo a teraz chce tych lekarzy co sie podpisalo pod diagnoza podac do sadu o naruszenie praw czlowieka i zadoscuczynienia to beszczelnosc dawac taka diagnoze wiecie co ja przezylem ile to mnie kosztowalo zatrzymano mi prawo jazdy na 1 rok aby zbadac czy mam padaczke okazuje ze nie zadnych padaczek nie ma nie bylo teraz juz moge jezdzic pozwolono mi Moj stres przed smiercia bo marskosc sie nie cofa jest nieuleczalna i doprowadza pomalu do smierci Ja sie wystraszylem i poprostu nie pije nic to juz 15 miesiecy i wcale nie mysle otym bo wazniejsze jest zdrowie szkoda mi tylko tych lat straconych Mam 35 lat i 6 lat straconych z glupoty .

  8. #8
    Nie zarejestrowany
    Guest

    h zmian marskosci

    mi tez zdiagnozowano zle za pierwszym razem za drugim razem okazalo sie zadnych zmian martwiczych proby watrobowe byly zawsze w normie a zoltaczke tez zdiagnozowano przy wartosci biliburiny 0.23 smieszni ci lekarze i za to beda odpowiadac przed wymiarem sprawiedliwoci bo zdiagnozowac marskosc to powazna diagnoza

  9. #9
    tre654@interia.pl jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    Mar 2014
    Skad
    Warszawa
    Postów
    500

    Witam
    Zgadzam sie całkowicie z Zacheuszem.
    Jestem również "wątrobowcem " choć nie z powodu alkoholu.
    Mi jednak służba zdrowia nie zdiagnozowała marskości przy takich wynikach
    wypowiadając się podobnie jak mój przedmówca , że do określenia marskości na podstawie badań krwi to trochę mało danych.
    Wątroba długo trzyma pion poprawności zanim coś zacznie pokazywać we krwi po sobie.
    Jednak ja o czym innym chciałem napisać - O alkoholizmie
    Likwiduję w Warszawie głód alkoholu u pacjentów.
    Kuracje są skuteczne ale potrzebna jest współpraca pacjenta. Nawyków jego nie zmienię.
    W razie pytań proszę pisać na mój nick
    Zdrowotności życzę

  10. #10
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Smile watroba zla diagnoza

    dziekuje ale narazie terapia jest mi niepotrzebna Ostatnie badanie mozgu potwierdzilo to niemam uszkodzonego mozgu dlatego poradze sobie chodze na spotkania AA jedno co mnie cieszy ze watroba jest zdrowa a organizm nie domaga sie picia lekko to przechodze bo dla mnie wazniejsza jest rodzina i zdrowie odzyskalem zaufanie niemoge zawiesc ich i oszukac samego siebie

  11. #11
    Nie zarejestrowany
    Guest

    nie macie racji

    jedynym wiarygodnym
    badaniem zeby okreslić zwłoknienie jest fibroscan

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. Guz wątroby - specjalista
    Przez mpoesp w dziale Forum gastrologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 03-16-2011, 20:52
  2. nowotwór wątroby
    Przez Martyna T w dziale Forum onkologiczne
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 01-22-2011, 15:08
  3. Ropień Wątroby
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum chirurgiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 11-28-2010, 17:51
  4. Oczyszczanie wątroby
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum gastrologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 11-08-2010, 14:27
  5. Marskość wątroby objawy
    Przez Heniu w dziale Forum gastrologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 10-28-2010, 13:18

Tagi dla tego tematu


LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152