Witam wszystkich o ile zauważę jakąkolwiek aktywność w tym wątku temat szerzej rozwinę. Znaczy moją sytuację opiszę ze szczegółami, na razie problem przedstawię w skrócie.

a więc mam 20 lat pochodzę ze środkowej Polski, tutaj się urodziłem, tutaj wychowywałem.
Moja rodzina jest typowa, typowa sytuacja rodzinna, typowe zajęcia rodzinne. Po prostu przeciętnie.
No wiecie alkohol, marihuana, tytoń, narkotyki i te wiecie inne odżywki typu słodycze, internet, pornografia i tak dalej. a więc umysł typowo zamknięty na świat zewnętrzy, na społeczność. typowy niewolnik systemu

a więc tak mam te 20 lat. w sumie mam dość, mam dość swoich uzależnień, myślałem o pobycie w szpitalu psychiatrycznym od lat z racji potrzeby psychicznej i opinii, że to rzekomo pomaga. W sumie to jestem pewny na 100%, że mi to pomoże i nawet nie widzę innego wyjścia na ten moment.

nie chcę marnować życia na wykonywanie pracy, której nienawidzę. nie chcę żyć za 2 tysiące miesięcznie, założyć rodzinę i żyć na kredyt z chorą psychiką.
wiem, że nie ma co się przechwalać ale wierze w swój potencjał i to, że go wykorzystam, może nie dziś ale w ciągu życia jeszcze przyjdzie dobry czas bla bla bla takie bzdety wiecie o co chodzi.

nie uciekając od wątku.

mam mózg przeżarty dewiacjami. tak dewiacjami bo inaczej tego nie ujmę.


hehehehehehehehehhe
mam zamiar iść do specjalisty.

tylko nie wiem czy specjalisty szukać doświadczonego, który skieruje mnie do ODPOWIEDNIEGO szpitala czy po prostu brać co leci (doradzić się was, internetu)

macie jakieś doświadczenie z pobytem w szpitalu?
warto iść do takiego szpitala? przewiduje pobyt nie krótszy jak 3 miesiące no i myślę, że odżyję i mi się poprawi