standardowo: pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego leczy sie sterydowo (szpital, kroplowka...). Najczesciej pozostaje trwały ubytek (pogorszenie jakosci) widzenia.

Ale:
czy są znane jakies specyfiki (WITAMINOWE ? inne? ), ktorymi juz po zapaleniu mozna/trzeba wspomagać poprawianie wzroku?
Wiadmo, że nie sprawią 100% powrotu sprawnosci widzenia, tkanka nerwowa czesciowo uszkodzona/zniszczona, ale... moze ta jej czesc, ktora tylko ulegla zapaleniu, lecz nie jest zniszczona, wymaga ZDECYDOWANEGO wspomagania w dojsciu do przyzwoitego stanu...
Ja slyszalem o takim prostym specyfiku witaminowym - ALAnerv.
Czy ktos zna cos lepszego...?