Witam!
12 dni temu miałem wycinany wyrostek. Zabieg przebiegł bez problemu, lekarz wspominał coś że wyrostek był w nietypowym miejscu, zawinięty po jelito. Wszystko było w porządku, 6 szwów mi założyli. 3 dni po zabiegu lekarz ściągnął mi 1 górny i 2 dolne szwy, a 4 dnia wypisali mnie do domu. Z dnia na dzień była poprawa, aż dolny odcinek rany zaczął się wypiętrzać i zaczęłą lecieć ropa. Lekarz stwierdził że to normalne, ściągnął kolejne 2 szwy i otworzył mi ranę i założył sączek, który ściągnął nastepnego dnia. Teraz nie mam żadnego sączka, rana na górze się bardzo dobrze goi a na dole jest otwarta... ropa ciągle leci. Lekarz powiedział, że mam przyjść dopiero za 6 dni chyba że by się coś działo.
Nie wiem teraz, czy to normalne że zostawił tą ranę otwartą? Przecież otwarta rana się nie zrośnie...
Dodam że nie miałem żadnej gorączki, bardzo dbałem o higienę, czuję się dobrze, wyniki wyszły idealne, czekam tylko na posiew.