Witam,
mam 20 lat. od pół roku stosuję doustną antykoncepcje. Poczatkowo były to tabletki ATYWIA które okazały się nieodpowiednie dla mojego organizmu. Od lutego biorę tabletki CILES, wszystko było w porządku aż do 5 kwietnia. Nie zrobiłam w tym czasie przerwy 7-dniowej, ponieważ nie chciałam w tym czasie miec okresu, wcześniej też kiedys tak zrobiłam i bylo wszystko w porządku. . A tu niespodzianka od 5 kwietnia krwawienie, które nie ustępuje, nie jest to delikatne plamienie kilka kropek lecz jest ciagle i w nocy i w dzień, czasami jest brązowe i ma dużo skrzepów. Czy przyczyną tego jest zle dobrana (znowu...) antykoncepcja? Czy jeśli tak możliwe jest zajście w ciąże (test byl negatywny...) i poronienie? Do lekarza ginekologa jestem umowiona dopiero po majowce, ponieważ telefonicznie stwierdził ze to nic pilnego. Bardzo się martwię ciążą i poronieniem, ponieważ biorę tabletki izotek które bardzo szkodzą płodowi. Dodam, że mam jednego stałego partnera z którym współzyje i od miesiąca opryszczkę, dlatego stosuję heviran. Ostatnio mam też obsypane całę ręcę od ramion po dłonie. Mam również nadżerkę. Bardzo proszę o odpowiedz.