+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9

Temat: Płaczliwość i niechęć do życia nastolatki.Czy to depresja?

  1. #1
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Exclamation Płaczliwość i niechęć do życia nastolatki.Czy to depresja?

    To dość dziwne, ale mam 14 lat i chcę znać prawdę. Ostatnimi czasy, czyli od około roku czuję jakby coś mnie dobijało, martwię się o różne głupoty, ale czasem mam ogromne pragnienie, żeby po prostu nie czuć nic.
    Przynajmniej raz w tygodniu zamykam się w pokoju i płaczę. Często próbuję to powstrzymać i jak jeden cały tydzień przetrzymam bez płaczu, to w następnym tygodniu płacz zmienia się w szloch. Mówiłam wczoraj mamie i powiedziała mi że dojrzewam i sobie z tym zwyczajnie nie radzę.Nie powiedziałam jej tylko, że to trwa już rok. To wygląda mniej więcej tak, że czuję się jak w pomieszczeniu bez wyjścia, brakuje mi powietrza i ryczę, oczywiście z zamkniętymi dokładnie drzwiami, lub pod nieobecność rodziców.
    Czasem mój smutek zmienia się po prostu w obojętność lub gniew. Nie mogę się skoncentrować w szkole i często zarywam noce myśląc czemu jeszcze oddycham. Chciałabym tylko wiedzieć co się ze mną dzieję...Błagam o szybką odpowiedź.

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Najlepiej zapytaj na portalu gdzie ja korzystam i jestem zadowolona: medyczne-forum

  3. #3
    nobody#nowhere<3
    Guest
    Tak, to prawda - dojrzewasz. Na innych tylko działa to mocniej. Tak jak na Ciebie i kiedyś na mnie. Ale może oprócz ,,dorastania " jest coś innego. Radzę porozmawiać z psychologiem. nie musi być to nic poważnego, może po prostu masz trudny okres. wiem jak to jest okropne sobie nie radzić- nawet teraz pisząc do Cb płaczę. Ale 13- 14 lat to z założenia najtrudniejszy wiek- wogóle gimnazjum.

  4. #4
    stalker8 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    593

    Cytat Napisal nobody#nowhere<3 Zobacz post
    Tak, to prawda - dojrzewasz. Na innych tylko działa to mocniej. Tak jak na Ciebie i kiedyś na mnie. Ale może oprócz ,,dorastania " jest coś innego. Radzę porozmawiać z psychologiem. nie musi być to nic poważnego, może po prostu masz trudny okres. wiem jak to jest okropne sobie nie radzić- nawet teraz pisząc do Cb płaczę. Ale 13- 14 lat to z założenia najtrudniejszy wiek- wogóle gimnazjum.
    miałem iść znowu na spacer, ale w drugą stronę, bo tam psy wczoraj. Ze słuchawkami w uszach, co zauważyłem, że mnie uspokaja. Drugi człowiek jest potrzebny rozumiejący. W ogóle, normalnie ułożone życie, nie przy jakichś - tak o mnie powiedziała "z jakimś, ś" - takie określenie, bo jak kogoś takiego określić. Ale zamiast tego, ani książka pisana po amerykańsku rozwlekle, jakby na złość, dla kucht domowych, czy kogo? No to ruski film, którego nie doobejrzałem na tv - "Żyła sobie baba", są tam sceny rozbierane.
    Powiadasz spam; i, że nie ma tu lekarzy.

  5. #5
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Cytat Napisal stalker8 Zobacz post
    miałem iść znowu na spacer, ale w drugą stronę, bo tam psy wczoraj. Ze słuchawkami w uszach, co zauważyłem, że mnie uspokaja. Drugi człowiek jest potrzebny rozumiejący. W ogóle, normalnie ułożone życie, nie przy jakichś - tak o mnie powiedziała "z jakimś, ś" - takie określenie, bo jak kogoś takiego określić. Ale zamiast tego, ani książka pisana po amerykańsku rozwlekle, jakby na złość, dla kucht domowych, czy kogo? No to ruski film, którego nie doobejrzałem na tv - "Żyła sobie baba", są tam sceny rozbierane.
    Powiadasz spam; i, że nie ma tu lekarzy.
    właśnie...........

  6. #6
    stalker8 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    593

    Co "właśnie.........." ? - przepraszam. Polki i Rosjanki, w ogóle na wschodzie Europy, kobiety, najpiękniejsze na świecie. Chyba, że w Ameryce - północnej.
    A ja się dziś zaprawiłem na krześle. Jedni się tną, a ja mam tak od lat, że siedzę i nie chce się ruszyć. Jak rozboli, to wtedy... masturbacja - już nie mam sił jak kiedyś; niepokój, porażka, lęk - to samo. Choć ostatnio przez wiele tygodni było nawet znośnie, nie myślałem o tym. W tej chwili też nie - zmęczenie. Znalazłem w internecie i czytam. I stwierdzam, że jest beznadziejnie, że nie przełamię tego. - Nie mam dokąd iść, ani sił. Nie wiem jak ćwiczyć, jak rozplanować czas w ciągu dnia, ani po co. Jednak zrobiłem postęp, skoro natrafiłem w końcu na to:
    → hyperreal.info/talk/prawda-lekach-psychotropowych-t26947-50.html

    Tylko, z jakiej racji, ja miałbym mieć prawo, do tego, żeby ktoś chciał mi pomagać. Ludzie czasem wezmą i im przechodzi i idą dalej z życiem, i wszystko w porządku - nie wraca im. Mogę podać za przykład... znajomego. On niewątpliwie odniósł sukces, świetnie sobie poradził, ale poszedł do psychiatry w młodym wieku. Co nie zmienia mojego wrażenia o nim, że - nie zgadzamy się w poglądach. Jest też bardziej zdolny, mądrzejszy, zaradny, więc może inaczej podchodzić do... zresztą, ile go widuję.
    Tak więc - nic. Boli mnie kręgosłup. Nie chcę wracać do pracy. Tabletka. I stawy bolą, zmęczenie. I położę się niedługo, jak co dzień.

  7. #7
    stalker8 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    593

    Czyli tak jak piszą w tym artykule, który linkuję - z Hyperreal-forum, i ta dyskusja z YouTube:
    → youtube.com/watch?v=e5swDXZ0Qdg (jeszcze raz)
    Niektórych się udaje wyleczyć, a inni muszą próbować z tym żyć. I chcą.
    Ale ja już jestem za stary na cokolwiek takiego, a starym ludziom, też pisałem, że neruoleptyki.
    A tu są jednak jacyś ludzie, przynajmniej. Specjaliści na pewno też. I na co liczę?
    I jeszcze tu wpiszę: a ile mam takich chwil, że chciałbym żyć jak menel - bo... - nałóg masturbacji, czy inne tego rodzaju zachowania, ucieczkowe, czy jak by je nazwać. Tylko, że życie, w którym ode mnie nie wymagają... ani ja sam od siebie...
    nie staram się dla nikogo... To jest absurd - tak żyć, a jednak tak się staczam. Artykuł, ani dyskusja na forum wskazują problem, ale nie umiem się zmienić, nie chcę, nie wiem jak. Mam wybujałe aspiracje, wysokie mniemanie o własnych możliwościach - utraconych, czy też ich brak tłumaczę chorobą,
    którą odczuwam - przez takie ciągi, ciągoty, bardziej. Nie mam nad sobą kontroli. Prosiłem moją Panią o kontrolę - zaraz na początku, że się zgadzam; ona, że nie, nie to, nie tak, ale ja, że chcę, a nie chcę. Nie, no facet nie powinien. Ale ja nie jestem 'facet', mnie to nie przysługuje, nie dotyczy, bo ja unikam odpowiedzialności, nie mam umiejętności, ani sił na to. A teraz mnie boli w szyjnym, konkretnie osłabiłem mięśnie przez parę dni, aż dziwne, że nerw kulszowy mniej niż w zeszłym tygodniu. Nie chcą tu mojego spamu. Garbię się i siedzę dalej, boli, położę się za godzinę. A może ten film włączę, znalazłem, że jest w sieci.

  8. #8
    stalker8 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    593

    Ruski film... Nie obejrzałem wczoraj. A z polskich, psychologiczny jest: "Boża podszewka". Tam we dworze Pan z Panią, mieli córkę jedną z wielu i jak bolszewicy szli, to mówią do niej: "ty się lepiej pomódl, dziecko", bo to najlepiej by potrafiła zrobić - nie musząc nawet udawać - gdy oni przebierali się za służbę. Przypomniało mi się w związku z poruszaną ostatnio tutaj kwestią autyzmu, Aspergera. Całkowita demolka forum, z mojej strony, nie przepraszam, bo nie umiem, cham. Boję się co dalej. Tendencyjny serial, oskarżany podobno.

  9. #9
    Jarok jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Dec 2016
    Postów
    18

    Takie problemy natury psychicznej warto rozwiązać korzystając z porad specjalisty, pomyśl o pójściu do psychiatry, to nic złego. Ewentualnie jeszcze lepsza opcja - możesz porozmawiać przez platformę telemedyczną medivio.pl , ułatwia to sprawę i zaoszczędza czas.

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. Płaczliwość i niechęć do życia nastolatki.Czy to depresja?
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum psychologiczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 10-20-2016, 21:40
  2. Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 12-12-2014, 21:54
  3. Trudny życia czy depresja lub inna choroba?
    Przez kiedysbylaminna w dziale Forum psychiatryczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 07-03-2014, 07:39
  4. Trudny życia czy depresja lub inna choroba?
    Przez kiedysbylaminna w dziale Forum ogólne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 07-02-2014, 15:07
  5. niechęc do życia, uczucie otepienia
    Przez agnoictha w dziale Forum ogólne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 08-12-2013, 16:54

Tagi dla tego tematu


LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224