Witam

Mam na imię Przemek, mam 22 lata. Od kiedy sięgam pamięcią, przed zaśnięciem często słyszałem w uszach" pisk". Będąc młodszym często interpretowałem to dosyć banalnie- ktoś na innym piętrze odkurza mieszkanie. Oczywiście można uznać to za absurd- pisk słyszałem najczęściej tuż przez zaśnięciem, gdy było cicho- jednak dźwięk odkurzacza gdzieś w oddali to był jedyny dźwięk, który przypominał mi owy" pisk".

Kilka miesięcy temu byłem u lekarza pierwszego kontaktu i otrzymałem skierowanie do laryngologa. Nie skorzystałem z niego jednak, gdyż kilka dni później wyjechałem do pracy do Francji. Problem powrócił teraz i to ze zdwojoną siłą. Pisk słyszę każdego wieczoru i poranka. W czasie dnia nie jestem pewien czy on znika czy po prostu mój organizm go ignoruje.

Ostatnio zażyłem pewien stymulant. Gdy jego działanie zaczynało ustępować, zacząłem słyszeć ten pisk jeszcze bardziej... Sytuacja utrzymuje się od dwóch dni. Stąd mój wniosek, że ów" pisk" może być związany z ciśnieniem.

Przeczytałem wiele na ten temat, może jednak ktoś z Was będzie w stanie powiedzieć więcej? Dodam, ze jestem energiczną osobą, uprawiam dużo sportu- także ciśnienie ogólne mam w porządku, nie mam nadwagi. Martwię się, ktoś wie co może mi być i jaki wpływ na mój stan miał owy stymulant?