Witam

Mam pewien problem.
Otóż: w zeszłym tygodniu udałem się do okulisty celem zakupienia sobie okularów. Na badaniu wyszło mi -0,5 i -0,25 + astygmatyzm. Dostałem okulary. Założyłem je na nos, ale jakoś dziwnie troszkę mi w nich było. Niby widziałem idealnie obraz, ale coś jednak było do końca nie tak.
Wróciłem do domu, założyłem okulary mojej mamy i bach! Żyleta! Widzę idealnie, każdy listek na drzewie, etc. Okulista i asystent zarzekają się, że mózg musi się przyzwyczaić do nowych okularów, że może patrzę czasem pod złym kątem albo coś innego. Nie potrafię im wytłumaczyć, że widzę dobrze, ale jednak nie do końca
Okularów używam tylko do oglądani filmów z napisami, gdyż jest mi wygodniej, także nie ma takiej możliwości, żebym przyzwyczaił się do okularów mojej mamy.
Proszę doradźcie.