Witam.
Od mniej więcej pół roku mam co jakiś czas dziwne pieczenie obok kręgosłupa. To jest na poziomie łopatek. Czy to zwykła "zbitka" mięśni od siedzenia (praca biurowa) czy coś innego? Nadmienię, że jak chodziłam na masaże to pomogło i przestało piec. Teraz znowu przyszło. Czy są jakieś ćwiczenia, żeby to jakoś rozbić? Pojawia się to najczęściej rano potem spokój. Proszę o radę/pomoc.