Witam,
Niecały tydzień temu obudziłem, się z bólem nerki, w szpitalu podali kroplówkę, zrobili badanie moczu, które wyszło dobrze. Lekarz stwierdził z badania moczu, że co najwyżej mam może trochę pisaku i zalecili Nospe Forte, Dicloratio Uno na ból i 3 litry wody dziennie. Wieczorem czułem się świetnie.

Następnego dnia doszło do zbliżenia z żoną i zaczął się problem: penis tak szybko jak się podnosił, to po chwili opadał, ale było względnie - zwaliłem to na proszki

W piątek odstawiłem z rana wszystko, zostały tylko 3 litry wody, od której rzygać się już chce. Dziś doszło do zbliżenia i była totalna klapa. Co udało się go postawić, to po chwili opadał, nawet podczas samego stosunku, będąc w środku. W końcu nici z seksu.

Tym razem nie mam na co zwalić, bo została już tylko woda. Może ktoś ma jakiś pomysł?

Dodam, że 4 lata wcześniej miałem kamień w drugiej nerce (jednorazowa akcja z bólem), brałem mniej więcej to samo, ale takich problemów, ani wtedy, ani nigdy indziej nie miałem, no chyba jak byłem mocno po alkoholu, to tak co niezmiernie rzadko mi się przytrafia.