Witam serdecznie. Wiem, że pytanie notorycznie się pojawia, aczkolwiek stresuję się bardzo zaistniałą sytuacją. Otóż:
21 grudnia 2015r. uprawiałam petting z moim partnerem. Nie był to nasz pierwszy intymny kontakt. Pieścił on dłonią moje okolice intymne (byłam w elastycznych spodniach, później doszło do penetracji językiem, ale zaraz po, ubrałam się) Następnie przy całowaniu wzięłam w lewą dłoń jego penis, masując go. Nie pamiętam, czy był on wilgotny. Problem w tym, że nie pamiętam czy po tym akcie dotykalam okolic intymnych. Kolejnym krokiem była imitacja stosunku. Partner leżąc na mnie(byłam w ubraniu) ocieral się swoim ciałem o moje ciało. Nie wiem, czy robił to przez spodnie, czy wyjął penis z bielizny...
Wiem, że przez spodnie do zapłodnienia dojść nie może. Wiem, również, że plemniki w kontakcie z powietrzem giną. Po zaistniałym pettingu, miałam obolałe miejsca intymne, napuchniety wzgorek łonowy, co zapewne było następstwem zbyt silnych ruchów partnera.

Miesiączki miewalam dość regularne. Co 28-29 dni. W ubiegłym miesiącu okres również spóźnił mi się o 4 dni. Było to po pierwszym pettingu, gdzie partner przez spodnie doprowadził mnie prawie do szczytowania.

Objawy nadejścia miesiączki były takie jak zawsze. Ból krzyży i piersi, pogorszenie stanu cery, bóle brzucha. Martwię się, ponieważ czuję uczucie wilgotności, jak podczas dni płodnych. Zauważyłam, że śluz jest delikatnie bialawy i towarzyszy mu dość mocny, wg mnie nieprzyjemny zapach. Zauważyłam również ok 2-3 miesiące temu czerwone wargi sromowe, smarowalam je kilka dni temu kremem z kwasem borowym, nazwa wyleciala mi z głowy.
Dodam, iż masturbuję się gdy mam na to ochotę. Czasami dwa, trzy razy dziennie, czasami przez trzy dni nie dochodziło do niczego.
Od kilku miesięcy do higieny stosuję Lactacyd.

Czy to infekcja grzybica, ciąża, rozregulowany cykl czy...?
Proszę o obszerną odpowiedź, która mam nadzieję, uspokoi mnie. Pod koniec tygodnia wybiorę się do lekarza ginekologa.
Dziękuję serdecznie.